Rodzice

Rada Rodziców

Artykuły dla rodziców




Rada Rodziców


Przedstawiciele Rady Rodziców
  • p. Ilona Znamiec - przewodnicząca
  • p. Barbara Augustyniak  - zastępca przewodniczącego                         
  • p. Sylwia Sajda - sekretarz                                 
Pytania związane z funkjonowaniem Rady Rodziców proszę kierować na adres  radarodzicow_psp32@op.pl  


CELE I ZADANIA RADY RODZICÓW


   
Celem rady rodziców jest reprezentowanie ogółu rodziców szkoły oraz podejmowanie działań zmierzających do doskonalenia statutowej działalności szkoły, a także wnioskowanie do innych organów szkoły w zakraesie wyżej wymienionych spraw.
    Szczególnym celem rady rodziców jest działanie na rzecz opiekuńczej funkcji szkoły.
   
    Zadaniem rady rodziców jest w szczególności:
    1. Pobudzanie i organizowanie form aktywności rodziców na rzecz wspomagania celów i zadań szkoły.
    2. Gromadzenie funduszy niezbędnych dla wspierania działalności szkoły, a także ustalania zasad           użytkowania tych funduszy.
    3. Zapewnienie rodzicom, we współdziałaniu z innymi organami szkoły, wpływu na działalność szkoły, wśród nich:
  • znajomości zadań i zamierzeń dydaktyczno - wychowaczych w szkole i w klasie,
  • uzyskania w każdym z nich rzetelnej informacji na temat swego dziecka i jego postępów lub trudności,
  • znajomości wewnątrzszkolnego systemu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów, programu wychowawczego szkoły, oraz programu rozwoju szkoły,
  • uzyskania porad w sprawie wychowania i dalszego kształcenia swych dzieci,
  • wyrażania i przekazywania opinii na temat pracy szkoły.     


Artukuły



ADHD (ZESPÓŁ NADPOBUDLIWOŚCI PSYCHORUCHOWEJ)

    Zespół nadpobudliwości psychoruchowej, z języka angielskiego znany jako ADHD, to złożony i często dość kontrowersyjny termin. Oznacza on stan chorobowy charakteryzujący się zaburzeniami pracy mózgu sprawiający, że dana osoba ma trudności z kontrolowaniem zachowania i utrzymywaniem koncentracji oraz nie potrafi skupić się na przyszłości  lub przeszłości. Dla osób dotkniętych schorzeniem istnieje tylko chwila obecna. Prowadzi to do wielu różnych problemów związanych z przyswajaniem wiedzy, zachowaniem i kontaktami międzyludzkimi.
Wyróżniamy kilka typów ADHD. Ustalenie typu następuje w wyniku stwierdzenia, która grupa objawów przeważa u dziecka:
    typ z przewagą zaburzeń koncentracji uwagi,
    typ z przewagą nadpobudliwości,
    typ mieszany, który jest stwierdzany w przypadku, gdy występują zarówno nasilone objawy nadpobudliwości psychoruchowej, jak i zaburzenia koncentracji uwagi.
    Większość badań wskazuje na to, że 5% dzieci w wieku szkolnym jest w jakimś stopniu dotkniętych ADHD, a wśród nich 1% ma poważne problemy z nadpobudliwością. Stosunek liczby chłopców do liczby dziewczynek mających problemy z ADHD wynosi ok. 4:1. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale nie ulega wątpliwości, że u obu płci ADHD objawia się w odmienny sposób. Co więcej, inne są reakcje rodziców i opiekunów na objawy występujące u chłopców i u dziewcząt. Praktycznie w każdej klasie złożonej z 30 uczniów prawdopodobnie znajduje się jedno lub dwoje dzieci dotkniętych ADHD. Ze względu na wpływ, jaki te dzieci będą miały na pracę nauczyciela i atmosferę panującą podczas lekcji i przerw, można zaryzykować stwierdzenie, że w pośredni sposób zespół nadpobudliwości psychoruchowej wpływa na wszystkich uczniów we wszystkich klasach.
    Choć ADHD dotyka ludzi o różnym ilorazie inteligencji, większość chorych osób charakteryzuje się przeciętnym lub ponadprzeciętnym poziomem intelektualnym. ADHD może wręcz maskować wysoki poziom inteligencji u utalentowanych dzieci, które z powodu doświadczanych zaburzeń sprawiają wrażenie przeciętnie uzdolnionych. Wysoki poziom inteligencji umożliwia takim dzieciom radzenie sobie w szkole, dopóki nie napotkają jakiegoś punktu kryzysowego, zazwyczaj w wieku dojrzewania. Jednak najczęściej górę biorą problemy w kontaktach międzyludzkich i niska samoocena.
    Należy zaznaczyć, że dzięki właściwemu podejściu nawet osoby o silnych zaburzeniach mogą skutecznie radzić sobie w życiu.
Zespół nadpobudliwości psychoruchowej jeszcze do niedawna zaliczany był do mikrouszkodzeń czynności mózgu związanych z okresem życia płodowego np. mogących powstać w okresie okołoporodowym z powodu niedotlenienia, bądź też z mechanicznymi uszkodzeniami mózgu.
    Złożoność przyczyn wymaga w pracy terapeutycznej podejmowania wielokierunkowych działań, zmierzających do minimalizowania pojawiających się objawów.
    Dysponując choćby elementarną wiedzą z zakresu przedmiotu, niemalże każdy nauczyciel lub wychowawca potrafi dostrzec symptomy składające się na zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Zachowanie dziecka dotkniętego ową dolegliwością jest często tak charakterystyczne, że trudno byłoby go nie zauważyć. Dzieci te są często bardzo niespokojne, „żywe”, nie potrafią „usiedzieć na miejscu”, „kręcą się” na krześle, często zmieniają pozycję, biegają, łatwiej ulegają wypadkom, „zaczepiają” rówieśników, są konfliktowe, przez co często izolowane przez kolegów i koleżanki. Są gadatliwe, „wyrywają się” do odpowiedzi, nie potrafią czekać na swoją kolej, mają kłopoty z zachowaniem dyscypliny, ponieważ nieumyślnie łamią zasady. Mają trudności w skupieniu uwagi na zadaniu, łatwo się rozpraszają, dezorganizują, łatwo porzucają rozpoczęte działania, nie finalizując ich i rozpoczynając następne. Większość tych zachowań, jeśli nie wynika z innych zaburzeń rozwoju dziecka (np. upośledzenia umysłowego lub pojawia się tylko sporadycznie), ale występuje w dużym nasileniu i utrzymuje się przez okres czasu – składa się na obraz dziecka dotkniętego zespołem nadpobudliwości psychoruchowej. Zaburzenia te często mylone są z brakiem dobrej woli i złośliwością. Tymczasem osoby chore na ADHD inaczej reagują na polecenia. Często zaczynają pracę pełne entuzjazmu, lecz nie potrafią odnieść sukcesu, co wywołuje u nich gniew i kolejne porażki. Takie dzieci można opisać jako „konsekwentnie niekonsekwentne”. Otrzymując reprymendę od osoby dorosłej mogą się wydawać nieobecne, a na wydawane polecenia reagować uśmiechem bądź grymasem, po czym od razu skupiać się na innej sprawie, która ich zainteresowała. Mimo, że zachowania takie nie muszą być świadome, mogą być niezwykle irytujące dla opiekuna, czasem prowadząc do poważnych konfliktów pomiędzy dorosłymi i dziećmi.
    Działanie dziecka z zespołem ADHD jest często bardzo chaotyczne, jakby bez planu. Nie potrafi ono zorganizować sobie pracy, stąd też porzuca zadania, zanim je sfinalizuje. Czekanie na nagrodę jest dla niego zbyt trudne. Oczekuje, aby jego praca była oceniona natychmiast, już, zaraz. Nie potrafi odraczać swoich potrzeb i pragnień.
    Analizując powyższe rozważania, można łatwo dostrzec, że impulsywność nie tylko utrudnia przyswajanie wiedzy, naukę szkolną, ale odgrywa istotną rolę w jakości relacji społecznych, między dzieckiem nadpobudliwym a rówieśnikami i osobami dorosłymi. Szybkie (impulsywne) reakcje, często nieadekwatne do sytuacji powodują, że dziecko jest izolowane przez grupę rówieśniczą. Niechęć oraz brak akceptacji ze strony innych powoduje frustrację, lęk, poczucie odrzucenia, pojawia się agresja. Z drugiej strony warto pamiętać, że przyczyny takiego , a nie innego zachowania dziecka nadpobudliwego są uwarunkowane różnymi anomaliami w obrębie mózgu.
Praca z dzieckiem,  u którego występuje nadpobudliwość psychoruchowa jest istotna zarówno dla jego rodziców, jak i dla opiekunów czy nauczycieli, którzy mają dziecko pod swoją opieką. Wiąże się z przestrzeganiem określonych zasad, a także podejmowaniem działań o charakterze terapeutycznym.
    Zaburzenie to wymaga zarówno farmakoterapii (ma na celu obniżenie objawów ADHD za pomocą leków), jak i psychoedukacji, czy psychoterapii. Dla zminimalizowania występujących objawów ważne jest niejednokrotnie stosowanie jednocześnie różnych środków zaradczych, takich jak leki czy stosowanie diety, ale również poszerzanie świadomości i umiejętności rodziców i wychowawców (osób pracujących z dzieckiem) oraz bezpośredniej pracy terapeutycznej, usprawniającej najbardziej zaburzone obszary funkcjonowania.
Większość rodziców chce, aby ich dzieci pozostawały w zwykłych szkołach, ale zdają sobie sprawę, że nauczyciele często nie są w stanie poradzić sobie z ich pociechami. Nie ulega wątpliwości, że ADHD wywiera ogromny wpływ na życie dotkniętych nim osób oraz ich rodzin. Rodzice dzieci dotkniętych ADHD spotykają się z wieloma negatywnymi doświadczeniami, np.: brakiem zrozumienia przez nauczycieli, długimi i niejasnymi procedurami otrzymania oficjalnego wsparcia, brakiem zrozumienia ze strony lekarzy, poczuciem niewiedzy i konieczności radzenia sobie bez odpowiedniego wsparcia informacyjnego.
    Udane relacje między rodzicami i szkołą są niezwykle ważne dla skutecznej pracy z uczniami  z ADHD. Wpływ rodziny na dziecko jest bardzo silny. Choć nauczyciele mogą czuć, że praca z dziećmi zabiera im całe dnie, faktyczny odsetek czasu, jaki uczeń spędza w szkole jest niewielki i wynosi około 15-18 procent. To oznacza, że przez ponad 80 procent czasu dziecko przebywa pod opieką rodziców i to na nich spoczywa główna odpowiedzialność za jego wychowanie.
    Jednym ze sposobów pomocy rodzicom jest uświadomienie im, że choć napotykane problemy są uciążliwe, to nie zagrażają życiu dziecka. Najważniejszą radą jest wypracowanie w sobie cierpliwości świętego lub zainwestowanie w psa, np. labradora. Przyjęcie pod swój dach psa, najlepiej o łagodnym usposobie­niu, to wspaniały pomysł, zwłaszcza w przypadku starszych dzieci. Psy oferują człowiekowi bezwarunkową miłość i nie oceniają dzieci w taki sposób jak rówieśnicy, rodzeństwo czy rodzice. Po ciężkim dniu, kiedy dziecko czuje, że wszyscy mają do niego pretensje, sympatyczny czworonóg jest najlepszym przyjacielem. Jedyną wadą takiego rozwiązania jest to, że trudno oczekiwać, aby dziecko z ADHD samo odpowiednio zaopiekowało się zwierzakiem.
    Dom jest najbliższym środowiskiem rodzinnym dziecka, a jego atmosfera odgrywa dużą rolę w jego rozwoju. Napięta, nerwowa atmosfera domu, w którym dochodzi do nieporozumień i kłótni, wzmaga niepokój każdego dziecka, a tym bardziej dotkniętego zaburzeniem z objawami nadpobudliwości.
Utrzymywanie stałego kontaktu telefonicznego z nauczycielem, częste spotkania i codzienne informowanie  o problemach i po­stępach dziecka pozwolą uniknąć niepotrzebnych nieporozumień. Dobra komunikacja (nauczyciel - rodzic) zapewni też obronę przed ewentualnymi próbami manipulacji ze strony ucznia. W niektórych przypadkach, np. przy zaburzeniach kontroli nad gniewem bądź poważnych konfliktach dziecka z otoczeniem warto skorzystać z pomocy specjalistów, np. psychologa dziecięcego.
Najważniejsze elementy pracy z dziećmi dotkniętymi ADHD to przejrzyste zasady, oczekiwania i polecenia. Ponadto, dzieci takie potrzebują natychmiastowych i konsekwentnych komentarzy dotyczących ich zachowania i pracy. Przydatne jest także opracowanie systemu rozsądnych i znaczących nagród i kar. Dzieci z ADHD potrzebują również dorosłych, którzy poradzą sobie z ich problemami, wykazując się wiedzą, współczuciem i szacunkiem.
    Dzieci z ADHD nie są w stanie kontrolować swoich reakcji fizycz­nych i umysłowych równie dobrze jak zdrowi malcy. Nauczenie ich tego nie jest łatwe, jednak są na to sposoby, które mogą się nawet okazać przyjemne i zabawne.
Jedną z technik pomagających dzieciom w nauce spokojnego siedzenia jest zabawa w posągi. Dziecko siedzi bez ruchu przez wyznaczony czas, za co otrzymuje nagrodę. Proces ten po­lega na rozwijaniu zdolności koncentracji i umiejętności kon­trolowania swojego ciała i na dłuższą metę okazuje się bardzo skuteczny. Co więcej, mierzenie czasu za pomocą stopera i przed­stawianie wyników na kolorowych wykresach może dać dzieciom dużo radości.
    W umyśle dziecka dotkniętego ADHD każdy element otoczenia jest równie ważny. Malec musi się dopiero uczyć ustalania bodź­ców priorytetowych i skupiania na nich uwagi. Dzieci z ADHD potrzebują pomocy w poradzeniu sobie z rozpraszającymi czynnikami odciągającymi ich uwagę od najważniejszych spraw.
    Nauczenie dziecka z ADHD, aby przezwyciężało rozpraszające bodźce nie jest niemożliwe, lecz należy się spodziewać, że zajmie to dużo czasu. Zanim dziecko zdobędzie tę umiejętność, musi się najpierw dowiedzieć, jak rozpoznawać  niekorzystne czynniki. Dopiero wtedy będzie je w stanie blokować, aby móc się skupić na najistotniejszych kwestiach. Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z rozpraszającymi bodźcami jest zorganizowanie zabawy w ich niszczenie. Za każde udane zignorowanie niekorzystnego czynnika dziecko otrzymuje punkty. Malcy mogą nawet udawać, że trzymają w dłoni pistolet laserowy, z którego strzelają do przeszkadzających im bodźców. Nauczenie dzieci tych metod może przynieść dobre rezultaty, jednak przynajmniej na początku część pracy będzie się odbywać na zasadzie prób i błędów.
    Dzieci dotknięte zespołem nadpobudliwości psychorucho­wej odnoszą większe sukcesy w rozwiązywaniu zadań i kontrolo­waniu własnego zachowania, jeśli otrzymują za to jakieś nagrody. Nie oznacza to, że stosowanie kar za niewłaściwe postępowanie nie jest skuteczną metodą i że należy z nich zrezygnować, ale nagrody z reguły mają lepsze działanie. Zapewne dzieje się tak dlatego, że dzieci z ADHD skupiają się na chwili obecnej i groźba kary, która zwykle dotyczy przyszłości, nie robi na nich dużego wrażenia, w przeciwieństwie do natychmiastowej nagrody.

 Oto kilka propozycji nagród:
- pozytywne komentarze
- znaczki, naklejki, punkty, dyplomy, tytuły itp.
- dodatkowe miłe obowiązki
- lekcje poza szkołą
- dodatkowy czas wolny
- informowanie rodziców o postępach dziecka
- dodatkowe atrakcyjne zajęcia plastyczne, muzyczne bądź sportowe
- swoboda ruchu
- możliwość wyboru ćwiczeń
- wycieczki
- mniejsza ilość pracy domowej
- żetony do automatu, jedzenie.
    Dla młodszych dzieci nakarmienie rybek lub wyczyszczenie klatki chomika jest dużą nagrodą, ale zbuntowanego piętnastolatka z pewnością to nie usatysfakcjonuje. Oczywiście nie sugeruje się, aby szkoły zaczęły regularnie płacić uczniom za stosowanie się do regulaminu, ale z pewnością warto przekazywać wszelkie pozytywne komentarze rodzicom (opiekunom) i pozostawić im ewentualne nagradzanie dziecka.
Nagrody należy przyznawać konsekwentnie i bez niepotrzebnych emocji. Reakcja na właściwe  zachowanie powinna być natychmiastowa, gdyż tylko takie bodźce skutkują w przypadku  uczniów z ADHD.
To, co działa w przypadku jednego dziecka, może nie skutko­wać w przypadku innego, a to, co świetnie się sprawdziło wczoraj, może nie odnieść żadnego skutku dziś. Tworzenie skutecznych systemów nagród to dynamiczny proces.
    Przy stosowaniu kar najważniejsze jest nierobienie tego w sposób publiczny. Dodatkowo zawsze war­to podkreślać, że karzemy zachowanie dziecka, a nie jego samego. Oddzielanie czynu od osoby jest bardzo ważne w przypadku dzie­ci, zwłaszcza tych dotkniętych ADHD.
Innym ważnym warunkiem stosowania kar jest dbanie o to, aby dziecko zawsze czuło, że ma wybór pomiędzy zachowaniem zgodnym z zasadami i ich złamaniem. Jeśli  nie wykonuje poleceń, opiekun powinien pozostać spokojny
i opanowany (pomimo frustracji i gniewu). Dobrym sposobem może się okazać wprowadzenie instytucji „kary w za­wieszeniu", która może ulec odwołaniu.
Podobnie jak w przypadku nagród, kary należy stosować konsekwentnie i bez zbędnych emocji. Należy kłaść nacisk na aktywne zachowania, a nie automatyczne reakcje. Dziecko musi zauważyć swój błąd, aby móc go uniknąć w przyszłości. Kara powinna następować jak najszybciej i w sposób jednoznacznie związany z przewinieniem. Niestety te same kary odnoszą odmienny skutek w przypadku różnych dzieci.
Jedna kwestia, w której nie powinno być żadnych niedomówień, to problem agresji - fizycznej i psychicznej - wobec rówieśników. Mimo że agresja może się rodzić z frustracji spowo­dowanej kłopotami z nauką, a nie wszystkie dzieci zachowujące się w taki sposób mają głębsze problemy, wszelkie objawy agresji powinny zwracać naszą szczególną uwagę.
     Cechy, jakie zwykle zauważają u dzieci z ADHD ich rówieśnicy, rodzeństwo i rodzice to: samolubność, egocentryzm, lękliwość, gburowatość, nieczułość, niedojrzałość, przygnębienie, niska samoocena, nadmierna hałaśliwość lub wyciszenie, żywiołowość, bezmyślność, wycofanie, beznamiętność.
Rodzice często bardziej przejmują się właśnie tą kwestią niż wynikami dziecka w nauce. Uważają (bardzo słusznie), że udane kontakty rówieśnicze są podstawą rozwoju pewności siebie i zadowolenia dziecka z życia. Niejednokrotnie mają duże do­świadczenie w tej dziedzinie, gdyż ich dziecko od lat bywa po­mijane na listach gości przy okazji imprez urodzinowych i innych wydarzeń towarzyskich. Rówieśnicy postrzegają malca jako nie­grzecznego i zbyt nieprzewidywalnego, by go gdziekolwiek za­prosić. Do tego mogą jeszcze dochodzić konflikty dziecka z ro­dzeństwem.
    To wielka ironia losu, że dzieci dotknięte ADHD mają ogromne problemy w kontaktach rówieśniczych, a całkiem dobrze porozu­miewają się z osobami dużo młodszymi i starszymi od siebie. Często wydaje się, że „nadają na innych falach" niż ich koledzy i koleżanki, a potrafią znaleźć wspólny język z innymi grupami wiekowymi.
Jest to jeden z powodów, dla których dziecko z ADHD może być bardzo rozmowne w towarzystwie dorosłych, którzy w związku z tym nie potrafią zrozumieć, czemu mają je postrzegać jako upo­śledzone i traktować wyjątkowo. Jednak w towarzystwie rówie­śników dziecko zaczyna doświadczać poważnych problemów oraz zaburzeń, a walka o przyjaźń i pozycję w grupie czasem wymaga podjęcia dramatycznych środków np. uczeń może zacząć dokonywać kradzieży (bez zastanawiania się nad konsekwencjami) tylko w tym celu , aby koledzy zwrócili na niego uwagę.
    Wszystkie nastolatki potrzebują wsparcia innych osób, ale młodzi ludzie dotknięci ADHD w sposób szczególny nie mogą się obejść bez pomocy troskliwych dorosłych, zwłaszcza w obliczu kłopotów w szkole i grupie rówieśniczej. Niezależnie od tego, czy otrzymają wsparcie ze strony nauczyciela, psychologa czy cierpli­wego rodzica, liczy się efekt, który młodzi ludzie potem komentują słowami: „Był ktoś, kto się o mnie troszczył" lub „Był ktoś, kto we mnie wierzył".
    Pozytywne relacje z innymi ludźmi są równie ważne jak opisa­ne wcześniej specjalistyczne strategie postępowania. Silne więzi emocjonalne między nastolatkami i dorosłymi pozwalają lepiej sobie radzić z porażkami i lękami. Dzięki temu można wspólnie ćwiczyć zachowanie w trudnych sytuacjach oraz wzajemnie się wspierać i motywować.
        
                                                           Opracowano: Małgorzata Pyrek i Lidia Stachowicz

BIBLIOGRAFIA

1) Fintan J. O’Regan  „ADHD”, wyd. K. E. LIBER, Warszawa 2005r.
2) Anna Grzegorek  „Dziecko z zespołem ADHD”, styczeń 2007r.
3) H. Nartowska  „Wychowanie dziecka nadpobudliwego”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1972r.
4) P. Pawlak  „Program profilaktyczno-terapeutyczny dla dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej”, Oficyna Wydawnicza „Impuls”,
Kraków 2006r.
5) Strony INTERNETOWE: http://www.adhd.org.pl, http://www.adhd.info.pl



STYLE UCZENIA SIĘ

    Czy byłeś kiedyś sfrustrowany, ponieważ spędziłeś godzinę, wyjaśniając swoim dzieciom, w jaki sposób mają odrobić pracę domową, a one i tak z tego nic nie rozumiały? Gdy ktoś uczy nas w inny sposób niż ten, który najlepiej do nas pasuje, jest to dla nas nieprzyjemne, nienaturalne i stresujące, oraz sprawia, że nie uczymy się tak efektywnie i szybko, jak nas na to stać. Pomyśl na przykład o ręce, którą zazwyczaj wykorzystujesz do pisania. Jesteś tak bardzo przyzwyczajony do pisania właśnie tą ręką, że robisz to automatycznie, ani chwili się nad tym nie zastanawiając. Gdyby jednak poproszono cię o napisanie czegoś drugą ręką, robiłbyś to z trudem, nieudolnie i wolniej oraz miałbyś poczucie dyskomfortu. Mógłbyś wprawdzie zmusić się do pisania tą ręką, ale byłaby to dla ciebie męka. Byłbyś tak bardzo skoncentrowany na tym, by „zmusić” rękę do pisania, że prawdopodobnie nie byłbyś nawet w stanie skupić się na tym, co właściwie masz napisać. Tak samo ma się rzecz z naszym stylem uczenia się. Gdy uczymy się, wykorzystując nasz właściwy styl, przychodzi nam to łatwo, bez wysiłku i dzieje się niejako automatycznie. Tymczasem gdy uczymy się, korzystając ze stylu, który nie jest dla nas odpowiedni, uczenie się staje się prawdziwa męką.
    Styl uczenia się to sposób, w jaki odbierasz informacje z otoczenia. Znamy cztery główne style uczenia się : wzrokowy, słuchowy, dotykowy i kinestetyczny. Są także osoby, które w procesie uczenia się posługują się dwoma, trzema lub nawet wszystkimi czterema stylami.
    Po przyswojeniu informacji za pośrednictwem określonego stylu uczenia się mózg przetwarza i magazynuje je, posługując się albo lewą stroną (lewą półkulą), albo prawą stroną (prawą półkulą). Zarówno jedna, jak i druga strona mają odmienny sposób myślenia i patrzenia na świat. Jedni z nas wykazują preferencję lewej półkuli mózgowej, drudzy prawej, a inni wykorzystują w równym stopniu obie strony mózgu. Osoby z dominującą lewą półkulą mają tendencje do myślenia sekwencyjnego. Osoby z dominującą prawą półkulą myślą zwykle całościowo, widząc globalny obraz i łącząc ze sobą pozornie różniące się idee. Poza tym osoby z dominującą lewą półkulą myślą głównie symbolami takimi jak litery, słowa i liczby, podczas gdy osoby z dominującą prawą półkulą myślą, posługując się głównie zmysłowymi wyobrażeniami widoku, dźwięku, zapachu, smaku, dotyku i ruchu, bez odwoływania się do słów.
    Tak więc wyróżniamy osiem sposobów umożliwiających szybkie uczenie się dla:
        wzrokowców z dominującą lewą półkulą,
        wzrokowców z dominującą prawą półkulą,
        słuchowców z dominującą lewą półkulą,
        słuchowców z dominującą prawą półkulą,
        dotykowców z dominującą lewą półkulą,
        dotykowców z dominującą prawą półkulą,
        kinestetyków z dominującą lewą półkulą,
        kinestetyków z dominującą prawą półkulą.

    Gdy odkryjesz prawidłowy dla twojego dziecka sposób uczenia się, od razu będziesz wiedział, w jaki sposób najbardziej efektywnie może uczyć się i przygotowywać do egzaminów. Polepszą się także twoje zdolności komunikowania się z nim oraz wzajemne relacje.
Jak to odkryć? Wystarczy odpowiedzieć na pytania kwestionariusza. Należy możliwie precyzyjnie podać wszystkie odpowiedzi, nawet jeśli czasami może to być trudne i kłopotliwe. Każdy styl uczenia się jest bowiem związany z odmiennymi metodami i posługiwanie się niewłaściwa metodą byłoby wielce nieefektywne.

Test pozwalający ustalić odpowiadający ci styl uczenia się.
Test pozwalający ustalić dominującą półkulę mózgową.

    Biorąc pod uwagę wyniki obu testów możemy ustalić nasze preferencje dotyczące stylu uczenia się oraz wykorzystywania półkul mózgowych. Teraz możemy spróbować znaleźć w jaki, najszybszy i najlepszy sposób twoje dziecko przyswoi nowe wiadomości.

    Wzrokowcy z dominującą lewą półkulą uczą się szybko, czytając i odbierając informacje wzrokowe w formie języka: liter, słów i liczb. Potrzebują także kontaktu wzrokowego z mówcą. Czytając książki i czytając podręczniki, uczą się najszybciej, jeśli informacje są uporządkowane oraz przedstawione jasno i systematycznie. Podczas nauki języka obcego muszą widzieć dane słowo, jego definicję oraz otrzymać wizualne wskazówki dotyczące jego wymowy. Ucząc się matematyki, najchętniej czytają instrukcje opisujące krok po kroku sposób rozwiązania danego problemu. Są zwykle dokładni w obliczeniach matematycznych. Znakomicie nadają się dla nich programy samokształceniowe wymagające dużej ilości czytania. Dlatego też warto zachęcać te dzieci do korzystania z opisów materiału, które znajdują się w podręcznikach. Zaś dzieciom z trudnościami np. w nauce matematyki można zakupić „Zeszyt ćwiczeń wyrównawczych”, w której to pozycji bardzo dokładnie opisane są podstawowe algorytmy działań matematycznych.
    Młodszym uczniom warto zaproponować np. System Edukacji PUS – łączący naukę, zabawę i samokontrolę (znajdziemy go na www.pus.pl ). Warto pamiętać, że takie dzieci uczą się najskuteczniej za pośrednictwem tego, co wydrukowane: książek, magazynów, czasopism, gazet, podręczników, przewodników, instrukcji, programów komputerowych, projekcji i przeźroczy z napisami, które trzeba odczytać, filmów wideo z napisami, faksów, tablic, grafików, wykresów i plakatów. Pisemne komunikaty stanowią najlepszy sposób przekazywania im informacji. Szybciej odpowiadają na pisemne uwagi czy listy niż na telefony czy komunikaty werbalne. Idealne dla nich są programy komputerowe oraz sieć komunikacji elektronicznej, która wymaga czytania tekstów szczegółowych instrukcji, a następnie podążania za nimi krok po kroku, więc korzystajmy z płyt CD-ROM załączonych do podręczników. Możemy także zapoznać swoje pociechy z przykładowymi stronami internetowymi www.misie.com.pl, www.junior.reporter.pl, www.szkola.net, www.interklasa.pl, www.wiw.pl.

    Z powodu dużej wrażliwości na bodźce wzrokowe rozprasza ich bałagan lub dezorganizacja panująca w zapisanym materiale, więc ważne jest, aby wszelkie notatki robione były skrupulatnie i dokładnie, a w razie nieobecności dziecka w szkole – uzupełniało zeszyty od osób równie starannych.
    Ponieważ skupiają oni zwykle swoją uwagę na detalach, w ich przypadku proces uczenia zostaje spowolniony, jeśli muszą oni dokonać podsumowania treści tego, co czytają, by dotrzeć do głównej myśli. Stąd lepiej sobie radzą, przypominając sobie fakty, o których czytali, niż próbując uzyskać globalny obraz całości lub wyciągając wnioski.
    Potrafią nauczyć się i zapamiętać reguły pisowni, gramatyki, interpunkcji i ortografii, jeśli materiał prezentuje się im w określonym porządku, z wydrukowanymi regułami i formułkami. Umieją także przywołać w pamięci obraz przykładów, jaki widzieli w podręczniku i nauczą się oni szybciej tego, w jaki sposób ugotować jakąś potrawę jeśli będą na ten temat czytać, a nie tylko się przyglądać. Pracując nad rozwiązaniem zadania matematycznego lub innego problemu powinni sporządzić listę kolejnych kroków, jakie muszą wykonać, by dotrzeć do rozwiązania, tak by mogli widzieć swój plan na papierze i upewnić się, że mają wszystko, czego potrzeba do wykonania każdej poszczególnej części danego zadania.
    Wzrokowcy z dominującą lewą półkulą potrafią się uczyć zarówno przy muzyce, jak i bez niej. Muzyka, hałas czy rozmowa nie rozprasza ich, ponieważ w otoczeniu, w którym się znajdują, skupiają swoją uwagę na bodźcach wzrokowych, a nie słuchowych.
    Wzrokowcy z dominującą prawą półkulą najlepiej uczą się, korzystając z pomocy wizualnych o charakterze graficznym i ilustracyjnym, które umożliwiają im ujrzenie globalnego obrazu danego zagadnienia. Nie zapamiętują i nie potrafią skutecznie się uczyć, czytając teksty pełne słów i liczb, chyba że są one prezentowane w atrakcyjnej oprawie kolorystycznej, mają oryginalny kształt, wzór, specjalną kaligrafię lub artystyczną czcionkę.
    Wielu wzrokowców z dominującą prawą półkulą nie reaguje na werbalne instrukcje i nie zrobi niczego, dopóki nie da im się wizualnych wskazówek na papierze w postaci ilustracji, diagramów czy wykresów. Sam wykład nie zdaje w ich przypadku egzaminu, ponieważ osoby te mają trudności z koncentracją na bodźcach słuchowych. Tymczasem, gdy mogą one widzieć mówcę, rysunki, pomoce wizualne, wówczas dochodzi do pobudzenia ich najlepszych zdolności naukowych i cokolwiek zostanie powiedziane, w połączeniu z bodźcami wzrokowymi zostanie przez nie odebrane i zapamiętane. Osoby te lepiej się uczą i zapamiętują, mając kontakt wzrokowy z mówcą niż słuchając wykładu nagranego na kasetę. Jednak podczas wykładu musi mieć coś do oglądania w postaci ilustracji.
    Lubią oni programy komputerowe z dobrą grafiką i dużymi możliwościami wizualnymi, które wykorzystują instrukcje w charakterze graficznym i obrazowym. Dlatego też, podobnie jak w przypadku wzrokowców z dominującą lewą półkulą, tutaj także korzystajmy z CD-ROMÓW załączonych do podręczników szkolnych oraz różnych stron internetowych np.  www.misie.com.pl, www.junior.reporter.pl, www.szkola.net, www.interklasa.pl, www.wiw.pl .
    Wykorzystując intuicję, zdolności do eksperymentowania i dokonywania odkryć wzrokowcy z dominującą prawą półkulą mogą wynajdować nowe sposoby robienia czegoś lub znajdować rozwiązania problemów. Bez trudu dokonują skojarzeń, a jeden obraz kojarzy im się w głowie z następnym. Dzięki temu łatwo się uczą podczas burzy mózgów lub sesji poświęconych wyszukiwaniu związków.
Potrafią się uczyć zarówno przy muzyce, jak i bez niej. Muzyka, hałas i rozmowy nie rozpraszają ich, ponieważ są oni bardziej skoncentrowani na tym, co widzą, niż na tym co słyszą.

    Słuchowcy z dominującą lewą półkulą mogą przyspieszyć swój proces uczenia, słuchając i mówiąc w jego trakcie. W klasie uczą się szybko podczas wykładów,  ustnych prezentacji i dyskusji. Zapamiętują szczegóły rozmów, listy spraw do załatwienia, słowa piosenki czy cokolwiek innego, jeśli tylko przekazuje się im to systematycznie, krok po kroku. Ucząc się, jak naprawić samochód, zaprogramować komputer czy grać w jakąś sportową grę, robią większe postępy, słuchając udzielanych im wskazówek niż obserwując kogoś, kto wykonuje dane zadanie. Starając się zapamiętać materiał na test, powinni go słyszeć, rozmawiać o nim, odczytywać go na głos lub nagrać siebie odczytujących dany tekst na kasetę, po czym kilkakrotnie ją odsłuchać. Szybko bowiem chwytają sens werbalnych komunikatów bez potrzeby zamieniania ich na obrazy.
    Wielu słuchowców lubi debaty. Dobrze sobie radzą w zespołach i grupach, które uczestniczą w dyskusjach, wykorzystując nieustanną wymianę poglądów. Aby lepiej zrozumieć czytany tekst, powinni albo czytać na głos,czytać pod nosem albo słyszeć czytane słowa w głowie. Powinni także często robić przerwy i zadawać sobie pytania na temat tego, co czytają.
    Pomocne w nauce okazują się szczególnie płyty kompaktowe, taśmy, kasety, komputery, filmy, wideo, a także radio i telewizja. Lubią także czytać książki, czasopisma, gazety, ponieważ czytając słyszą wszystkie słowa w swojej głowie. W nauce bardzo przydają im się także komputerowe programy dźwiękowe, prezentacje werbalne oraz teksty prezentujące materiał w sposób systematyczny, krok po kroku.
    Słuchowcy z dominującą lewą półkulą są wrażliwi na rozpraszające ich bodźce słuchowe. Słuchając mówcy irytują się, gdy coś ich rozprasza. Przejeżdżający samochód, buczący grzejnik lub jakaś osoba chrupiąca chipsy mogą doprowadzić ich do szału. Ponieważ w przeciwieństwie do wzrokowców słuchowcy nie potrafią odseparować się od tego rodzaju bodźców. Mają problemy z koncentracją i uczeniem się, gdy w tle słychać muzykę, i potrzebują zupełnej ciszy, by coś czytać i studiować. Jeśli wokół jest zbyt wiele rozpraszających bodźców słuchowych, pomocne w koncentracji mogą okazać się w ich przypadku słuchawki.
    Słuchowcy z dominującą prawą półkulą mogą przyspieszyć swój proces uczenia się, słuchając dźwięków, muzyki lub silnie nacechowanego sensorycznie języka, który umożliwia im przegląd sytuacji lub daje pogląd na ogólny obraz całości. Skorzystają bardziej, ucząc się dźwięków słów niż z drukowanego testu. Zapamiętując materiał na test lepiej będzie, gdy ktoś inny odczyta im materiał lub gdy sami zapiszą informacje, a następnie odczytają je na głos, będą mówić o nich lub nagrają je na magnetofon i kilkakrotnie odtworzą. Lepiej zapamiętują słowa i potrafią wiernie je przytaczać. Zapamiętują akcję musicali oraz słowa piosenek z telewizyjnych klipów. Będąc dziećmi, uczą się alfabetu, wyśpiewując rymowanki. Uczenie się przebiega u nich najszybciej, gdy słowa i liczby są w jakiś sposób powiązane z muzyką. Muzyka na żywo, płyty kompaktowe i kasety, pokazy slajdów z muzyką, filmy, wideo, telewizja, komputery, programy CD-ROM i gry wideo z dobrą muzyką i efektami dźwiękowymi stanowią dla nich najlepsze pomoce naukowe.
    Rozwiązując problemy matematyczne, rozumieją ogólne koncepcje i procesy, lecz podczas sprawdzania swojej pracy, wykonywania zadań i porównywania odpowiedzi nie zwracają większej uwagi na specyficzne detale. Potrafią dojść do odpowiedzi intuicyjnie, odkrywając związki i relacje oraz mając obraz całego procesu; kiedy jednak chodzi o szczegóły obliczeń, zdarza się, że popełniają błędy. Liczbę złożoną z kilku cyfr postrzegają symultanicznie i odczytując ją podają pierwszą odpowiedź jaka przychodzi im na myśl. Dlatego liczbę 378 mogą odczytać jako 738 lub 873. Innym może się wydawać, że słuchowcy z dominującą prawą półkulą mają dysleksję, ale w istocie tak nie jest – po prostu ich prawa półkula odczytuje wszystko symultanicznie (jednocześnie), nie zaś w porządku linearnym.
    Ponieważ łatwo rozpraszają ich dźwięki, powinni oni przebywać w otoczeniu, w którym w danej chwili aktywny jest tylko jeden bodziec słuchowy. Niejednokrotnie w ich przypadku przydatne podczas uczenia się okazują się słuchawki, dzięki którym mogą odseparować się od innych, niepożądanych źródeł dźwięku. Czytać powinni na głos lub cicho pod nosem.

    Dotykowcy z dominującą lewą półkulą  uczą się szybko, wykonując czynności wymagające posługiwania się dłońmi i palcami. Zwykle zapisują to, co widzą i słyszą, co pomaga im w uczeniu się w sposób uporządkowany. Interesują się słowami i liczbami. Podczas wykładów sporządzają notatki, nigdy więcej jednak już z nich później nie korzystają. Sam akt zapisania pomaga ich mózgowi w przetwarzaniu informacji. Wielu z nich lepiej się myśli i słucha, gdy bazgrzą coś, rysują lub trzymają coś w dłoni. Przepisując fragmenty tekstu lub zapisując treść wykładu lepiej zapamiętują materiał. Zapamiętują także kolejność, w jakiej sporządzili notatki. Z powodu dominującej lewej półkuli mają tendencje do organizowania notatek i sporządzania szkiców, list, diagramów i wykresów.
    Ucząc się powinni korzystać z papieru, notatników, zeszytów, czasopism itp. Oraz innych materiałów nadających się do dotykania i chwytania. Idealnie nadają się do nich sekwencyjne programy komputerowe, które pozwalają na pisanie oraz komunikowanie się z innymi.
    Dotykowcy czerpią korzyści z uczenia się w zespole lub grupie. Potrafią wykorzystywać pozytywne uczucia innych członków grupy, z którymi dobrze się czują, i których dodające otuchy słowa oraz ciepły dotyk pozwalają im lepiej pracować. Jeśli ich potrzeba towarzystwa rozprasza innych, można zachęcić ich do pisania do swoich przyjaciół z klasy. Towarzyskie stosunki z innymi nie obniżają ich zdolności do słuchania i pracy, wręcz przeciwnie, zwiększają ich zainteresowanie pracą.
    Dobrze uczą się w spokojnym otoczeniu, na przykład w miejscu, z którego widać góry, drzewa czy jezioro. Podczas nauki pragną czuć się dobrze i wygodnie. Wielu z nich lubi kłaść się na podłodze, siedzieć w głębokim fotelu lub wyciągać się na kanapie. Potrafią czytać i uczyć się przy muzyce, pod warunkiem, że jest to muzyka, którą lubią, jako że ich uwaga koncentruje się na uczuciach, a nie na słowach.
    Dotykowcy z dominującą prawą półkulą mogą szybciej się uczyć, używając dłoni, palców i uczuć. Ponieważ nie są oni wrażliwi na język symboliczny, uczą się za pośrednictwem języka sensorycznego (wrażeniowego) lub komunikacji pozawerbalnej, co umożliwia im uzyskanie globalnego obrazu całości. Uczą się, szkicując i wykonując rysunki, diagramy, ilustracje, mapy oraz wykonując rzeźby, modele lub artystyczne broszury obrazujące to, co słyszą lub czego się uczą.
Robią notatki w postaci rysunków, po czym nigdy więcej ich już nie oglądają. Lepiej zapamiętują nowy materiał, gdy robiąc notatki kaligrafują lub stawiają kolorowe litery o artystycznym kształcie. Sam akt artystycznego rysowania lub pisania pomaga im zrozumieć i zapamiętać materiał. Ponieważ nie są słuchowo wyczuleni na język abstrakcyjny, korzystnie jest, gdy widzą obrazy lub przedstawienia graficzne, które mogą skopiować.
Aby lepiej słuchać i myśleć muszą robić coś dłońmi lub coś w nich trzymać. Jeśli każe im się niczego nie dotykać, zaczną się niepokoić, bawić przedmiotami, stukać palcami o blat biurka lub bawić się włosami.
    Praca w zespole lub z jedną czy dwiema lubianymi osobami zwiększa zdolność dotykowców z dominującą prawą półkulą do uczenia się, ponieważ czerpią oni korzyść z pozytywnych uczuć innych. Pochwały, słowa uznania oraz pozytywne pozawerbalne sygnały przyspieszają ich proces uczenia się.
    Pracują zwykle w spokojnym, ekologicznym otoczeniu. Podczas uczenia się muszą czuć się wygodnie, dlatego wyciągają się na podłodze lub w fotelu albo kładą się na kanapie. Potrafią uczyć się zarówno przy muzyce jak i w ciszy; w tym pierwszym przypadku musi to być jednak muzyka, którą lubią, w przeciwnym bowiem razie będzie im ona przeszkadzać. Muzyka nie rozprasza ich podczas czytania i uczenia się, ponieważ nie skupiają się oni na słowach; odbierają muzykę całościowo, jej przesłanie i nastrój odczytują z melodii i słów, czerpiąc pozytywne emocje.

    Kinestetycy z dominującą lewą półkulą mogą przyspieszyć proces uczenia się, podchodząc do tematu w sposób zorganizowany i systematyczny, krok po kroku, oraz angażując ruchowo swoje ciało i mięśnie. Są oni zorientowani na język, dlatego potrafią opisywać to, co robią, oraz podążać za werbalnymi, systematycznymi wskazaniami dotyczącymi aktywności ruchowej. Ucząc się, powinni wsiąść na rower treningowy i robić to w trakcie pedałowania lub też chodzić po pokoju. Gry edukacyjne, symulacyjne, odgrywanie ról i współzawodnictwo znakomicie nadają się w ich przypadku do nauki. Bez względu na ruchy, jakie wykonują, wolą podczas pracy korzystać z jakiejś formuły, struktury czy planu. Dla nich pomocne mogą okazać się propozycje gier i zabaw zamieszczonych na stronach: www.pus.pl, www.nowik.com.pl, www.tropy.pl, www.rozegrane.tropy.pl .
    Innym może się wydawać, że kinestetycy nie słuchają ich, ponieważ nieustannie znajdują się w ruchu oraz lepiej przetwarzają myśli, spoglądając w dół lub w bok i nie patrząc w oczy mówcy. W istocie jednak gdy kinestetycy znajdują się w ruchu, są wówczas najbardziej uważni i skupieni. Siedzenie w bezruchu i patrzenie na mówcę jest dla nich tak bardzo stresujące, że nie potrafią się skoncentrować na słuchaniu.
    Materiały, których można dotykać, i przedmioty, którymi można manipulować, są istotne z punktu widzenia kinestetyków, jednak największe korzyści odnoszą oni wówczas, gdy będą mogli poruszać całym ciałem, a nie tylko dłońmi. Już sam akt powstania z pozycji siedzącej pozwala im się uczyć. Kinestetycy lubią w pozycji stojącej pisać dużymi markerami lub kredą na planszy albo na tablicy. Lepiej im się myśli, gdy rozwiązują problem matematyczny lub robią plan wypracowania na dużej planszy. Takie dzieci bazgrzą coś lub rysują, ponieważ czasami są to jedyne ruchy, na jakie mogą sobie w danej chwili pozwolić.
    Przygotowując się do testu, zapamiętują to co robili z materiałem, który był do opanowania. Jeśli chodzi o matematykę lub inne przedmioty ścisłe, rozpracowują problemy i wykonują eksperymenty w sposób systematyczny, krok po kroku, odnosząc je do realnych sytuacji w życiu, np. dokonując obliczeń potrzebnych do wysłania statku kosmicznego na Księżyc, mieszając substancje w celu otrzymania lekarstwa czy pisząc program CD-ROM.
    Praca w grupach lub zespołach sprzyja im, ponieważ mogą oni wówczas poruszać się od grupy do grupy. Zazwyczaj pracują jednak zgodnie z jakimś planem lub schematem, dlatego z góry znają każdy kolejny element danego procesu. Interakcje z różnymi osobami w różnych grupach spełniają ich potrzebę bycia tam, gdzie coś się dzieje.
Potrafią czytać, pracować lub uczyć się przy muzyce lub w ciszy. Poruszanie się lub tańczenie w rytm muzyki może stymulować ich do lepszej pracy. Gdy mięśnie kinestetyków są w ruchu, ich poziom stresu obniża się, a uwaga i motywacja wzrasta, podobnie zresztą jak szybkość uczenia się.
    Kinestetycy z dominującą prawą półkulą mogą szybciej się uczyć poruszając się w swobodny sposób. Aby uczyć się muszą utrzymywać swoje ciało i mięśnie w ruchu. Dlatego lepiej się uczą i zapamiętują materiał, skacząc na skakance, wykonując eksperymenty lub grając w kreatywne gry. Są to ludzie często spragnieni przygód i odważni, lubią wyzwania. Nie potrzebują szczegółowych instrukcji opisujących wszystko krok po kroku. Przedstawiciele tej grupy po prostu zabierają się do rzeczy i robią to, co trzeba. Przyswajają nowe informacje w sposób intuicyjny i emocjonalny, uczą się metodą prób i błędów, prowadząc badania i dokonując odkryć. Potrafią uchwycić ogólny obraz danej sytuacji i wiedzą, co trzeba zrobić. Ich znakomita orientacja wzrokowo-przestrzenna, intuicja oraz szybki refleks umożliwiają im spojrzenie na problem, natychmiastową ocenę sytuacji, a następnie dokonywanie odpowiednich posunięć prowadzących do znalezienia rozwiązania, bez słów i pisemnych wskazówek.
    Kinestetycy słuchają uważniej, gdy są w ruchu ze wzrokiem skierowanym w dół lub w bok od rozmówcy. Będąc w ruchu więcej także zapamiętują, niż gdy siedzą nieruchomo. Poruszając się, relaksują się i koncentrują.
Interesuje ich współzawodnictwo i różnego rodzaju wyzwania, zarówno jeśli chodzi o zabawę, jak i pracę. Chętnie biorą udział w rywalizacji polegającej na tym, komu uda się sprzedać lub wyprodukować najwięcej towarów. Są nastawieni na cel i lubią dreszcz emocji związany ze zdobywaniem punktów dla siebie lub dla swojego zespołu.         Przekształć wszystko w grę, a oni szybko się tego nauczą. Propozycje  ciekawych gier znajdziemy np. na stronach www.pus.pl, www.nowik.com.pl, www.tropy.pl, www.rozegrane.tropy.pl .
Przygotowując się do testu zapamiętują to, co robili podczas nauki. Aby mogli się skoncentrować, należy wyeliminować z ich otoczenia zakłócenia wywołane ruchem innych.
    Pracując w grupach mają okazję do przemieszczania się w trakcie nauki od grupy do grupy. Korzystają wówczas ze zmian i wchodzą w interakcje z różnymi ludźmi, co zaspokaja ich potrzebę działania.


    Człowiek uczy się przez całe swoje życie. Jednak my, dorośli, najczęściej znamy już swój styl i dobrze wiemy w jaki sposób najlepiej przyswajamy nowe wiadomości. Nasze dzieci w wielu aspektach są do nas podobne, ale nie we wszystkich, może właśnie różnią się stylem uczenia. One muszą najpierw nauczyć się uczyć, a my powinniśmy im w tym pomóc. Dlatego pamiętajmy, że nie zawsze to, co odpowiada nam, odpowiada również naszym dzieciom. Jedne z nich uznają za najważniejszy materiał wizualny, zapisany w pewnym porządku na tablicy lub na papierze, z dokładnym wyróżnieniem tego, co ważne i istotne. Do innych dociera tylko materiał zaprezentowany w sposób dźwiękowy i uporządkowany w formie wykładu lub dyskusji, jeszcze inni chociaż też potrzebują efektów dźwiękowych, to takich, które odwołują się do wyobrażeń. Są dzieci, które podczas nauki muszą ciągle coś pisać, rysować wykonywać projekty za pomocą rąk, zaś inne angażować całe swoje ciało w aktywność ruchową, bo to ułatwia im opanowanie materiału.

Opracowała Małgorzata Pyrek
nauczyciel matematyki

BIBLIOGRAFIA
Ricki Linksman  „W jaki sposób szybko się uczyć?”, Bertelsmann Media Sp. Z.o.o., Świat Książki 2005r.
Czesław Kupisiewicz „Podstawy dydaktyki ogólnej”,  wyd. 9 zmienione i rozszerzone Warszawa PWN 1988r.
Zbigniew W. Brześkiewicz „Superumysł: jak uczyć się trzy razy szybciej”, Comes Warszawa 1998r.




Media – szansą czy zagrożeniem?
 

    W dzisiejszym świecie mass media stały się nieodłącznymi elementami współczesnego życia. Ich siła, zasięg i wpływ są coraz większe. Oddziaływają na myśli, wolę, uczucia i wyobraźnię wszystkich, a przede wszystkim dzieci. Czasami ma się wrażenie, że mass media narzucają nie tylko, jak myśleć, ale też o czym myśleć. Uważa się, że są one nośnikami różnorakiego dobra, kierowanego tak do jednostki jak i do społeczeństwa, ale także stają się czynnikiem upowszechniającym zło, ponieważ media nie tylko odtwarzają istniejącą rzeczywistość, lecz również potrafią ją dowolnie kreować na swój własny użytek. Pornografia, przemoc, kłamliwa reklama, wyrafinowana manipulacja ludzką podświadomością to tylko niektóre zagrożenia. 
    Środki masowego przekazu oddziałują na postawy dzieci często znacznie silniej niż wzory i modele przekazywane przez rodziców, wychowawców w przedszkolach, czy nauczycieli w szkołach. Rzeczywistość techniczno- medialna jest dla dziecka abstrakcyjna, ale zarazem zaborcza. Potrafi zawładnąć jego czasem, zdezorganizować życie, pozostawiając na uboczu inne wartości. Mały odbiorca nie potrafi samodzielnie wybierać, wartościować i oceniać przekazywanych mu informacji.            
    Przemoc i agresja, coraz bardziej zauważalne w naszym życiu społecznym, wypełniają również telewizyjne ekrany. Fikcyjna rzeczywistość telewizyjna wkracza w świat dziecięcych zabaw i fantazji .Dzieci lubią identyfikować się ze swoimi filmowymi bohaterami. Zadajemy sobie pytanie, czy owe filmowe fantazje zostawiły trochę miejsca dziecięcej wyobraźni. Realny świat (najbliższe otoczenie dziecka, przyjaźnie, zabawy, gry) zdają się być wypierane przez telewizyjną rzeczywistość, a to wiąże się z różnego rodzaju konsekwencjami. Programy dla dzieci w naszej TV zostały zdominowane przez brutalne kreskówki, które zachęcają do przemocy, wzbudzają grozę (podobnie jak horrory dla dorosłych). Rodzice powinni dokonywać ich selekcji. Wiadomo, że telewizja dostarcza wielu pożytecznych informacji, nie można więc pozbawić dziecka jej oglądania. Jednak to, ile czasu spędza ono przed telewizorem, jakie programy ogląda i o jakiej porze, zależy od rodziców. Powinni oni pozwolić dziecku na oglądanie wyłącznie programów odpowiednich do jego wieku i psychiki. Dobrze by było, żeby dziecko oglądało razem z rodzicami lub starszym rodzeństwem, którzy wyjaśniliby mu to, czego nie rozumie. 
    Podobnie rzecz ma się z grami komputerowymi. Bardzo ważny jest rodzaj gry, której dziecko poświęca swój czas. Obserwujemy bardzo szybki rozwój gier edukacyjnych, które kształtują i rozwijają myślenie twórcze. Bywają jednak gry z elementami agresji i przemocy, które utrwalają w dziecku przekonanie, że okrucieństwo jest stanem normalnym, potrzebnym, aby przetrwać w rzeczywistym świecie. 
    Kluczowym elementem naszej ery jest Internet, z którym mają do czynienia miliony ludzi na całym świecie, także i nasze dzieci. Rozległa sieć www daje jej użytkownikom ogromne możliwości edukacyjne, zapewnia rozrywkę, jak również ułatwia załatwianie wiele różnych spraw, często nawet bardzo ważnych. Można by przypuszczać, że Internet staje się dzięki tym udogodnieniom szansą dla życia. Jednak trzeba pamiętać o tym, że w sieci można spotkać również wiele niepożądanych materiałów, które niewątpliwie są ewidentnym zagrożeniem, przede wszystkim dla naszych młodych użytkowników. 
    Z Internetu bardzo chętnie korzystają pedofile. Czują się w nim anonimowi i bezkarni. Odpowiada im to, że dziecko ich nie widzi i mogą podawać się za kogoś innego, wykorzystując jego naiwność i ufność. Często rozpoczynają kontakt, podając się za rówieśnika, by potem stopniowo je osaczać, manipulować nim i uzależniać od siebie. Chętnie odgrywają też rolę „dobrych wujków” i „kumpli”, wyszukując na ofiary dzieci, które mają problemy w szkole, w kontaktach z rówieśnikami czy rodziną. Pedofil będzie wtedy przekonywał, że jest jedyną osobą, która je rozumie i akceptuje. 
    A wszystko po to, by na koniec doprowadzić do spotkania i wykorzystać seksualnie. 
    Przemoc seksualna dosięga dzieci w każdym wieku ze wszystkich środowisk, kultur i religii. Niszczy niewinność, odbiera dzieciństwo, ufność zamienia w strach. 
    Od stron „dla dorosłych” i innych niebezpiecznych adresów, łatwo dostępnych dzieciom, można się uchronić. Wystarczy tylko założyć specjalną blokadę zabezpieczoną hasłem. Blokada taka uniemożliwia dostęp nieletnim do stron, których zawartość to tematy erotyczne, czy zawierające przemoc. Dzięki temu nie tylko rodzic będzie miał pewność, że dziecko nie korzysta z tego typu stron, ale także dostanie powiadomienie, jeżeli zdarzy się, że jego pociecha próbowała wchodzić na zakazane adresy. 
    Internet jest również skarbnicą wiedzy. Encyklopedie, portale z darmowymi pomocami naukowymi czy „ściągami” są łatwo dostępne. Każdy może do nich zajrzeć i z nich skorzystać. 
    Internet jednak często wciąga swoich małoletnich użytkowników tak bardzo, iż przestają się systematycznie uczyć, ograniczają kontakty z rówieśnikami, co wiąże się z poważnymi konsekwencjami. Mimo wszystko nie jesteśmy się w stanie do końca uchronić przed niekorzystnym wpływem Internetu. Sieć jest tak obszerna, że zawsze znajdzie się w niej miejsce, aby udostępnić zakazany materiał. 
    Trzeba nauczyć się i nauczyć dzieci korzystać z sieci rozsądnie i z rozwagą. 
    To od nas zależy, czy wykształcimy w dzieciach umiejętne korzystanie z jej wygód. 
    Wykształćmy poczucie krytycyzmu wobec wzorców proponowanych przez wszystkie środki masowego przekazu.

Opracowanie: Lidia Stachowicz
pedagog szkolny



Dobry dotyk, zły dotyk

    Wszystkie dzieci bardzo lubią być przytulane, całowane, głaskane. I nie tylko dzieci – dorośli też. Jedną z podstawowych reguł wspierania rozwoju psychicznego dziecka we wczesnych okresach jego życia jest komunikacja interpersonalna, w tym - dotyk. Bywa jednak, że „dotyk rani”. Jest to „zły dotyk”, który „boli przez całe życie”. Zły, potajemny, zakazany. Chodzi tu o wykorzystanie seksualne. Należy ono do najgroźniejszych form łamania praw dziecka. Problem ten jest bardzo delikatny, ponieważ wkracza w najintymniejszy obszar natury człowieka. 
    Terminem tym określa się każde zachowanie osoby dorosłej, silniejszej, starszej, które prowadzi do seksualnego zaspokojenia kosztem dziecka. W tym rozumieniu nadużycia seksualne obejmują zachowania ekshibicjonistyczne, uwodzenie, świadome czynienie z dziecka świadka aktów płciowych, zachęcanie do rozbierania się czy oglądania pornografii. 
    Skala zjawiska jest z pewnością znacznie większa, niż wykazują rejestry policyjne, czy ewidencje ośrodków udzielających pomocy dzieciom wykorzystywanym. 
    Przestępstwo wykorzystywania dzieci jest bardzo trudne do wykrycia i do udowodnienia, gdyż sprawcą jest osoba bliska ofierze. 75 – 95% sprawców jest znanych dziecku lub z nim spokrewnionych. 
    W ocenie badanych ofiarą molestowania seksualnego mogą stać się głównie dzieci pochodzące z rodzin, które nie zaspokajają ich podstawowych potrzeb emocjonalnych - ciepła i bezpieczeństwa. Takie dzieci są bardziej niż pozostałe podatne na przypadkowe kontakty z obcymi, u których szukają możliwości zaspokojenia potrzeb emocjonalnych. 
    Coraz więcej dzieci nie otrzymuje w rodzinie wsparcia psychicznego. Narastającą dysfunkcjonalność rodziny tłumaczy się zmianą rytmu życia, „zabieganiem”, koniecznością zaspakajania jej ekonomicznych potrzeb kosztem psychicznych i emocjonalnych. W związku z tym dzieci mogą łatwo stać się ofiarami molestowania seksualnego ze strony osób wzbudzających ich zainteresowanie, zaufanie, zaspokajających ich potrzeby.    
    Pedofilem może być każdy. Nie ma tu żadnych reguł. W Polsce zatrzymywano pedofili 19-letnich, ale i 72-latka. Są wśród nich ludzie każdej profesji. Są mężczyźni i kobiety. Znacznie częściej mężczyźni. Są ludzie z dużych miast i z małych wiosek. 
    Pedofile bardzo chętnie korzystają z Internetu. Czują się w nim anonimowi i bezkarni. Odpowiada im to, że dziecko ich nie widzi i mogą podawać się za kogoś innego, wykorzystując jego naiwność i ufność . Często rozpoczynają kontakt, podając się za rówieśnika, by potem stopniowo osaczać dziecko manipulować nim i uzależniać od siebie. Chętnie odgrywają też rolę „dobrych wujków” i „kumpli”, wyszukując na ofiary dzieci, które mają problemy w szkole, w kontaktach z rówieśnikami czy rodziną. Pedofil będzie wtedy przekonywał dziecko, że jest jedyną osobą, która je rozumie i akceptuje. A wszystko po to, by na koniec doprowadzić do spotkania i wykorzystać seksualnie. 
    Przemoc seksualna dosięga dzieci w każdym wieku ze wszystkich środowisk, kultur i religii. Niszczy niewinność, odbiera dzieciństwo, ufność zamienia w strach. 
    Prowadzone w wielu krajach badania ujawniają, iż konsekwencje doznanej przez dziecko przemocy seksualnej są nie tylko natychmiastowe, ale i odroczone, odległe w czasie. Należą do nich m.in.: zaniżona samoocena, niskie poczucie własnej wartości, zaburzenia życia uczuciowego, trudności w nawiązywaniu bliskich, intymnych relacji, depresja, zaburzenia seksualne, tendencje samobójcze. 
    Jak zatem dostrzec, że dziecko jest molestowane. Tego nikt wiedzieć nie będzie na pewno, o ile ono samo nie powie. Naszą (nauczycieli, rodziców) uwagę powinny zwrócić poważne, radykalne zmiany w zachowaniu dziecka. Jak mówił dr hab. Z. Izdebski (pedagog, seksuolog i doradca rodzinny) na konferencji „Powiedz komuś„ w Warszawie 17 listopada 2004r. są to: wyraźne, często nagłe zmiany w zachowaniu lub osobowości, agresja, płaczliwość, skargi, trudności w nauce – pogorszenie się wyników, wagarowanie, ucieczki, napady wściekłości, samookaleczenia, próby samobójcze, naruszanie granic innych osób, unikanie bliskości fizycznej, lęk, unikanie konkretnych miejsc, osób, seksualizowanie relacji i zachowań, zachowania i wiedza seksualna, nieadekwatne do etapu rozwojowego dziecka. 
    Mając na uwadze skalę zjawiska przemocy seksualnej wobec dzieci wszyscy musimy w mądry, konsekwentny i skuteczny sposób chronić je przed tym dramatem. 

    Edukacja seksualna, promocja zdrowia, edukacja w zakresie własnych granic psychicznych i fizycznych, bezpieczeństwa, komunikacji, przysługujących mu praw – to formy profilaktyki przemocy seksualnej wobec dziecka. Grzech zaniechania ze strony nas wszystkich może oznaczać krzywdę bezbronnego dziecka.

Opracowanie: Lidia Stachowicz
pedagog szkolny

AGRESJA  U  DZIECI

     Od kilku lat w mediach a głównie w telewizji pojawiają się sygnały  dotyczące wzrostu niewłaściwych zachowań u dzieci i młodzieży. Niektóre z nich są szczególnie nagłośnione. Bardzo częstym i istotnym czynnikiem rodzącej się u najmłodszych agresji są niestety niezwykle popularne programy telewizyjne, gry komputerowe i bajki, pozornie przeznaczone dla dzieci.Mają one destrukcyjny wpływ na ich psychikę.

   Badania prowadzone przez psychologów dowodzą, iż najbardziej szkodliwy wpływ agresji telewizyjnej można zauważyć u chłopców w wieku 6-9 lat. Dzieci te są szczególnie narażone na agresję, podobnie jak nastolatki. Wyuczone w tym wieku reakcje mogą utrwalić się na całe życie. Skargi, dotyczące zachowania się dzieci i młodzieży, a także trudności poradzenia sobie z nimi, nie są zjawiskiem nowym. W codziennych sytuacjach często spotykamy się przecież z agresją.W postępowaniu pedagogicznym ważne jest, aby nauczyć dzieci panowania nad swoimi emocjami,agresywnymi impulsami oraz  zawierać zadowalające kontakty z rówieśnikami i innymi ludźmi.

   Zachowania agresywne występujące najczęściej u dzieci możemy podzielić na 2 grupy:

1.Agresję fizyczną – która wyrażać się może poprzez uderzenia,potrącenia,szarpanie,wyrywanie przedmiotów,podstawianie nogi,kopanie.

2.Agresję słowną - polegającą na wyśmiewaniu,plotkowaniu,używaniu wyzwisk,grożeniu,straszeniu będącym zapowiedzią przykrych konsekwencji, jakie oczekują daną osobę, jeśli nie zachowa się zgodnie z wolą agresora.Może ona również przybierać postać ograniczenia swobody i uprawnień przysługujących danej osobie,np. zabranianie uczestnictwa w zabawach, grach.Jedną z form agresji jest także podawanie fałszywych informacji w celu wprowadzenia w błąd.Często występującą w środowisku uczniów postacią agresji słownej są wypowiedzi poniżające osobę atakowaną : kpiny, złośliwe uwagi połączone z naśladowaniem gestów, mimiki,wyglądu,sposobu zachowania drugiej osoby, złośliwe przezwiska. Dotkliwość tych postaci agresji bywa często znacznie większa niż agresji fizycznej, bowiem ranią one godność osoby będącej przedmiotem agresji, narażają  ją na upokorzenie i ośmieszenie. Rodzajem agresji słownej jest także rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o danej osobie: obmawianie, plotkowanie, skarżenie,donoszenie zwłaszcza nauczycielom o czyimś wykroczeniu.

    Przyczyny  agresji

  Zachowania  agresywne mogą występować jako następstwo frustracji.Frustracja ma miejsce wtedy, gdy dziecko, dążąc do zaspokojenia swoich potrzeb ( biologicznych bądź psychicznych ) i osiągnięcia określonych celów, napotyka w toku działania na trudne do pokonania przeszkody.Przeszkoda wywołać może gniew, który zostaje skierowany na określone osoby lub rzeczy, przybierając postać ataku fizycznego lub słownego.Jeżeli dzieci przeżywają brak poczucia bezpieczeństwa, nie mogą zdobyć uznania, sukcesu,nie zaspokojona jest ich potrzeba bliskich,przyjaznych kontaktów z rówieśnikami, potrzeba samodzielności, aktywności wówczas pojawić się mogą zachowania agresywne.

   Kolejną  przyczyną powstawania  agresywnego zachowania może być wpływ modeli, z którymi dziecko styka się w swoim otoczeniu.Modelem agresywnego zachowania mogą być dorośli z najbliższego otoczenia jak również telewizyjni czy filmowi bohaterowie. Modele agresywnego zachowania mogą być również zawarte w sposobie bycia kolegów, z którymi dziecko ma kontakty w szkole czy na placu zabaw.

Wpływ modeli na powtarzanie agresywnego zachowania może zaznaczyć się szczególnie wyraźnie wtedy, gdy są nimi osoby znaczące, budzące podziw i uznanie.Zostaje wtedy uruchomiony mechanizm identyfikacji, powodujący dążenie do upodobnienia się w ubiorze, sposobie mówienia  lub zachowania.Przedmiotem naśladowania może być wtedy również agresywne zachowanie modeli.

   W przeciwdziałaniu agresji naśladowczej istotne znaczenie ma zabezpieczenie dziecka przed niekorzystnym wpływem. Należy ograniczyć oglądanie filmów, zrezygnować z gier komputerowych zawierających obrazy agresji. Równocześnie należy zainteresować dziecko filmami lub grami ukazującymi pozytywne modele zachowania.Powinny przedstawiać koleżeństwo, przyjaźń, wzajemną życzliwość, gotowość udzielania pomocy, opiekowania się słabszymi.Agresja naśladowcza jest najczęściej silnie utrwalona.Niełatwo jest ją zmienić. Wymaga dużej cierpliwości ze strony rodziców i wychowawców.

   Dążenie do osiągnięcia pewnych celów i zadań może powodować wystąpienie agresji zwanej instrumentalną.W tym wypadku agresja spełnia funkcję narzędzia – instrumentu, pozwalającego na osiągnięcie określonego celu.Z tą agresją mamy do czynienia u dziecka, które grozi rodzicom,że w razie odmowy spełnienia jego życzeń nie będzie np. grzeczne,czy też nie wykona określonej pracy.Uleganie groźbom sprzyja utrwaleniu się takiej strategii postępowania.Równocześnie tolerowanie agresywnego zachowania dziecka sprzyja utworzeniu się u niego przeświadczenia o bezkarności.Środkiem zapobiegającym agresji instrumentalnej jest wykazanie jej nieskuteczności, nie uleganie groźbom.

       Przeciwdziałanie agresji

   Konwencjonalnym sposobem eliminowania agresji jest stosowanie kar fizycznych. Tymczasem, karząc za agresję, możemy uzyskać rezultat odwrotny do zamierzonego – nie likwidację, lecz utrwalenie zachowań agresywnych. Karana agresja może ulec stłumieniu.Długotrwałe tłumienie agresji doprowadza do zwiększania poziomu agresywności. Może prowadzić do tzw. Przemieszczenia agresji. Dziecko nie będzie przejawiało agresji w obecności osoby karzącej i w stosunku do osób, wobec których  nie wolno mu reagować agresywnie, lecz wyładuje napięcie emocjonalne na innych w sytuacjach,w których nie czuje się zagrożony ukaraniem np. niszczy sprzęty, atakuje słabszych.

   Skuteczny wpływ na przeciwdziałanie agresji ma kara psychologiczna, polegająca na manifestowaniu przykrości, jaką naganne zachowanie sprawiło rodzicom lub wychowawcy. Kara pochodząca od osoby akceptowanej przez dziecko generuje poczucie winy skłaniające do zmiany zachowania.

   Stosując kary należy pamiętać o kilku zasadach:
  1. Nie można stosować kar fizycznych – nie można eliminować u kogoś zachowań agresywnych, samemu będąc agresywnym.
  2. Nie karzmy w uniesieniu, zdenerwowaniu – karanie słowne, perswazyjne wymaga opanowania własnych negatywnych emocji.
  3. Jeśli karzemy, starajmy się, aby dziecko zrozumiało sens stosowanej kary.
  4. Karząc za zachowanie agresywne, równocześnie dostrzegajmy i nagradzajmy różnorodne pozytywne zachowania  dziecka.
Należy pamiętać jeszcze o jednym.Uczmy dzieci pokazywania uczuć i, co jest bardzo istotne, nazywania ich. Każdy ma, bowiem prawo pokazać złość, być z czegoś niezadowolonym, ale trzeba wskazać dziecku granicę takiego postępowania. Należy pozwolić mu powiedzieć Jestem zły, Nie podoba mi się to,nie wolno nam zabraniać okazywania uczuć, ale musimy pamiętać, że podstawą wychowania jest rozmowa o tych uczuciach  i właśnie na ich bazie uczenie dobrych zachowań. Należy uczyć dziecko rozpoznawania swoich uczuć, tłumaczyć, że zawsze istnieją inne drogi rozwiązywania problemów, polegające na unikaniu agresywnych sytuacji.

W pracy z dziećmi przejawiającymi agresję bardzo pomocne sa gry i zabawy przeciwko agresji, które można
wykorzystać w różnych sytuacjach życiowych.

Zabawy te pozwalają:
-         dostrzec agresywne uczucia i wyrazić je,

-         rozpoznać przyczyny wściekłości i agresji,

-         uczyć się lepiej rozumieć siebie samych i innych ludzi,
-         opanować oraz przezwyciężyć złość i agresję,
-         budować poczucie własnej wartości i silnej osobowości,
-         nawiązywać kontakty nieagresywne,
-     pokojowo rozwiązywać konflikty . (R. Portman Gry i zabawy przeciwko agresji)


Literatura:
Doris Drett - Bajki, które leczą; Gdańsk GWP 2003
Joanna Danilewska - Agresja u dzieci – szkoła porozumiewania; Warszawa WSiP 2002
Karl E. Dambach  - Mobbing w szkole – Jak zapobiegać przemocy grupowej; Gdańsk GWP 2003
Maria Król – Fijewska  - Stanowczo łagodnie bez lęku; Warszawa INTRA 1992
Robert MacKenzie  - Kiedy pozwolić? Kiedy zabronić?; Gdańsk GWP 2003
Joachim Rumpf – Krzyczeć, bić, niszczyć – Agresja u dzieci w wieku do 13 lat; Gdańsk GWP 2003

Diane Tillman – Wychowanie w duchu wartości. Poszerzanie świata  8 – 14 lat; Warszawa WSiP 2004
mgr Krystyna Podgórska
nauczanie zintegrowane
PSP Nr 32 w Radomiu

Rola rodziny w zapobieganiu uzależnieniom

    Rodzina jest najważniejszym środowiskiem wychowawczym dziecka. To specyficzna grupa społeczna niezastąpiona dla prawidłowego rozwoju dziecka. Przygotowuje młodego człowieka do późniejszego prawidłowego funkcjonowania w dorosłym życiu, wywiera pozytywny wpływ na dziecko, kształtuje jego postawy. 
       Dzięki nieskomplikowanym zabiegom wychowawczym rodzice mają możliwość zorientowania się w przeżywanych przez dziecko problemach, a nastolatek może podzielić się swoimi wątpliwościami. Sprzyja to budowaniu atmosfery otwartości i empatii. Dzieci nie będą czuły się samotnie, gdy będą miały świadomość, że mogą liczyć na pomoc i wsparcie w sytuacjach kryzysowych. 
     Rodzice powinni pomóc w wyciąganiu wniosków z popełnionego przez dziecko błędu, chronić przed pomyłką, która zakończyłaby się tragicznie lub spowodowałaby poważny uszczerbek w stanie fizycznym, czy psychicznym dziecka. 
     Nastolatek popełniający błąd bądź ponoszący porażkę wymaga wsparcia, a nie karania. Rodzice muszą wykazać się dużą cierpliwością i obiektywnością, które pomogą dzieciom skorygować błędy i wzmocnią ich zdolność do podejmowania własnych, akceptowanych i pożądanych ze społecznego punktu widzenia decyzji. Nastolatek musi wiedzieć, że istnieją granice dla jego postępowania oraz podejmowania 
samodzielnie decyzji. Te granice muszą być określone, przedyskutowane w gronie rodzinnym i zaakceptowane zarówno przez rodziców jak i dzieci.
         Zachowanie rodziców ma ogromny wpływ na funkcjonowanie społeczne dziecka.
 Nie ulega wątpliwości, że to rodzinie przypada niebagatelna rola w zapobieganiu problemom związanym z przyjmowaniem środków psychoaktywnych przez dzieci. Prawdopodobnie ucieczki w świat substancji psychoaktywnych jest bez wątpienia mniejsze w przypadku dziecka, które:
        - czuje silny związek z rodziną,
        - zna swoją wartość i potrafi ją zaakceptować,
        - rozwija zainteresowania, jest twórcze,
        - potrafi samodzielnie myśleć, podejmuje decyzje,
        -  nie ulega wpływom kolegów. 

A. Pacewicz wyłoniła „ 10 sposobów” pomocnych w tych działaniach:

1.      Rozmawiać z dzieckiem o alkoholu i narkotykach.

    Podstawą dokonywania przez człowieka prawidłowych, racjonalnych decyzji jest wiedza. Jeśli nastolatek będzie posiadał rzetelną wiedzę na temat mechanizmów działania tych substancji, to obniży się znacznie motywacja do „ sztucznego wspomagania”. 
    Rodzicom podejmującym z dzieckiem rozmowę na ten temat nie wolno straszyć, wygłaszać „ kazań”. Należy w prosty sposób przekazać obiektywne, sprawdzone informacje, rozmawiać o faktach i mitach. Rozmowy tego typu wymagają dużego wyczucia, taktu, mądrości i spokoju. Rodzice muszą pamiętać, że są wzorem dla swojego dziecka. 

2.      Słuchać tego, co mówią dzieci.

    Aby rozmowa dala pozytywne skutki, rodzic musi nauczyć się słuchać swojego dziecka. Pozwoli mu to określić i poznać jego potrzeby.

 3.      Dążyć do tego, by dziecko dobrze się czuło z rodzicami.  

      Nastolatki cechuje niskie poczucie wartości. Ważne zatem jest to, aby okazywać im podziw, akceptację i aprobatę. Wysoka samoocena pozwoli przeciwstawić się presji środowiska, pomoże w dokonywaniu właściwego wyboru drogi życiowej. 

4.      Wspomagać dzieci w budowaniu jasnego systemu wartości.  

     Świadomość tego, co jest dobre, a co złe, sprawia, że młody człowiek prawidłowo funkcjonuje, podejmuje prawidłową decyzję z korzyścią dla siebie i swojego dalszego losu.

5.      Być dobrym modelem i przykładem. 

     Dzieci są dobrymi obserwatorami. Bardzo szkodliwa i bezpieczna i niebezpieczna jest sytuacja, w której rodzice głoszą poglądy sprzeczne ze sposobem swojego zachowania. Jednym z istotniejszych sposobów wpływania na decyzje podejmowane przez nastolatków w sprawie stosowania środków odurzających jest pokazywanie modelu abstynencji lub rozsądnego ich używania. 

6.      Wspomagać dziecko w sytuacji nacisku ze strony kolegów.  

 Silna potrzeba akceptacji czyni młodych ludzi szczególnie podatnymi na wpływy rówieśników. W trakcie rozmów z dzieckiem ćwiczyć mówienie „NIE” w takiej formie, która będzie do zaakceptowania przez innych. 

7. Ustalić jasne zasady dotyczące alkoholu i narkotyków. 

   Dorośli muszą określić jasno obowiązujące dziecko zasady w odniesieniu do papierosów, alkoholu i narkotyków. Musi znać również konsekwencje łamania tych zasad, które powinny uwzględnić wiek dziecka i nie naruszać jego godności. Celem takich działań wychowawczych jest pomóc dziecku w stopniowym stawaniu się odpowiedzialnym dorosłym.  

8.  Zachęcać dzieci do tego, co zdrowe i twórcze.  

    Ogromną rolę odgrywa rozwój zainteresowań i sposób spędzania czasu wolego przez nastolatka.

9. Rozmawiać z rodzicami innych dzieci. 

   Rodzice powinni znać znajomych swojego dziecka. Poznać ich poglądy na temat wychowania, w tym również alkoholu i narkotyków. 

10. Wiedzieć, jak postąpić, gdy zaczyna dziać się coś podejrzanego, do kogo zwrócić się 
o wsparcie i pomoc. 

     Do udzielania pomocy przy jednoczesnym zachowaniu tajemnicy zobowiązani są pedagodzy szkolni oraz psycholodzy i pedagodzy zatrudnieni w  Poradniach Psychologiczno- Pedagogicznych. Do korzystania z ich pomocy nie są potrzebne żadne skierowania. W każdym województwie znajdują się telefony zaufania- osoby dyżurujące udzielą wsparcia oraz ukierunkują rodzica w jego dalszych działaniach. Istnieje także ogólnopolski telefon zaufania ( 0801199990) zajmujący się problematyką narkomanii.
      Stosowanie „10 sposobów” przygotuje nastolatka do podejmowania odpowiednich decyzji dotyczących używania substancji psychoaktywnych oraz przyczyni się do zachowania przez niego abstynencji.

Opracowały na podstawie książki 

K. Zajączkowskiego „ Uzależnienia od substancji psychoaktywnych
H. Gotowała i R. Szczechowicz       


W
AŻNE ADRESY I TELEFONY
 

Stowarzyszenie Katolicki Ruch Antynarkotyczny KARAN

ul. Żeromskiego 27, 26-600 Radom

tel. ( 0-48) 362 20 46


Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

ul . Szańcowa 25, 01-458 Warszawa

tel.(0-22) 532 03 20, 532 03 25
 

Krajowe Biuro ds. Narkomanii

ul. Dereniowa 52/54, 02- 776 Warszawa

tel.(0-22) 641 15 01
 

Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno- Pedagogicznej

ul. Polna 46a, 00-644 Warszawa

tel. (0-22) 825 44 51 (do 53)
 

Instytut Psychiatrii i Neurologii

Al. Sobieskiego 1/ 9, 02-957 Warszawa

tel. ( 0-22) 32 13 330 lub 32 13 500
 

Fundacja ETOH

ul. Mszczonowska 6, 01-254 Warszawa

tel.( 0-22) 836 80 80 836 80 89
 

Stowarzyszenie „Noe”

ul. Secemińska 17/27, 01-485 Warszawa

tel. 0-602 350 138
 

Szkoła Profilaktyki i Uzależnień

ul. Chełmska 23, 02- 724 Warszawa

tel. 0-602 249 837

 

Specjalistyczna Poradnia Profilaktyczno- Terapeutyczna OPTA

ul. Okólnik 11 A, Warszawa

tel.(0-22) 826 39 16

Stowarzyszenie Psychoprofilaktyki Szkolnej „ Spójrz Inaczej”

ul. Konstytucji 3 Maja 15, 27- 200 Starachowice

tel. ( 0-47) 274 75 78 lub 274 80 56

Fundacja „ Masz Szansę”

ul. Beatrycze 15, 20- 715 Lublin

tel.( 0-81) 526 81 38
 

Profilaktyczno- Rozwojowy Ośrodek Młodzieży i Dzieci „ PROM”

ul. Piotrkowska 106, 90-004 Łódź

tel. ( 0-42) 630 03 73

Fundacja na Rzecz Umacniania Więzi Rodzinnych i Społecznych „ Synapsis”

ul. Ondraszka3, Warszawa

tel. ( 0-22) 825 77 57
 

Towarzystwo Profilaktyki Środowiskowej „ Mrowisko”

ul. Agrarna 2, 80-298 Gdańsk

tel. ( 0-58) 34 94 690 552 00 26, 341 74 83
 

Instytut” Amity”

ul. Zapłocie 20, 02-970 Warszawa

skr. Pocztowa 26, 00- 950 Warszawa
 

Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej INTRA

ul. Lipowa 3, Warszawa

tel. ( 0-22) 826 35 34
 

Fundacja Wychowawców i Młodzieży PROM

ul. Sardyńska 4/39, 02-761Warszawa

tel. ( 0-22) 842 41 46
 

Ośrodek Profilaktyki i Edukacji Psychologicznej Towarzystwa Profilaktyki Środowiskowej „ Mrowisko”

ul. Grunwaldzka 513, Gdańsk- Oliwa

tel. ( 0-58) 552 00 26
 

Katolicka Fundacja Pomocy Osobom Uzależnionym i Dzieciom KARAN

ul. Skaryszewska 12, 03-802 Warszawa

KARAN posiada punkty konsultacyjne w różnych miastach Polski

 

Katolickie Centrum Edukacji Młodzieży KANA

ul. Jana Pawła II 7, 44-100 Gliwice

tel. ( 0-32) 230 89 41

                                                  

BIBLIOGRAFIA 

Adamski F. ( 1984) Socjologia małżeństwa i rodziny. Warszawa PWN.

Cekiera C. ( 1992) Psychoprofilaktyka uzależnień oraz terapia i resocjalizacja osób  uzależnionych. Lublin Towarzystwo Naukowe KUL

Chmielewska K., Baran- Furga H. ( 1995) Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane przyjmowaniem substancji psychoaktywnych. Warszawa Centrum Pomocy Rodzinie przy Towarzystwie Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych „ Powrót z U”.

Dreisbach R., Robertson W. (1995) Vademecum zatruć. Warszawa  PZWL.

Frieske K. Sobiech R. (1987) Narkomania. Interpretacja problemu społecznego. Warszawa IWZZ.

Gaś Z. B. ( 1993) Profilaktyka uzależnień. Warszawa WSiP

Gaś Z. B. (1994) Rodzina a uzależnienia. Lublin Wydawnictwo UMCS.

Gaś Z.B. (  1998) Psychoprofilaktyka. Procedury konstruowania programów wczesnej interwencji. Lublin Wydawnictwo UMCS.

Goodyer P. ( 1999) Dzieciaki i narkotyki. Warszawa Wyd. MADA.

Górski S. ( 1985) Uwaga rodzice- narkomania! Warszawa IWZZ.

Gossop M. ( 1993) Narkomania. Mity i rzeczywistość. Warszawa PWN.

Hoffman B. ( 2002) Narkotyki w kulturze. „ Problemy Opiekuńczo- Wychowawcze”

 nr 9, 7- 11.

Jańczak G. Kiejna A. ( 1998) Nałóg nikotynowy a problematyka zdrowotna ze szczególnym uwzględnieniem zdrowia psychicznego. „ Psychiatria Polska”nr 1, 87-102.

Łuczak L. ( 2001) W obłoczkach błękitnego dymku. Poznań Wyd. „ Kwadrat”.

Mazur J., Wojnarowska B., Kowalewska A. ( 2000) Zdrowie młodzieży szkolnej w Polsce. Palenie tytoniu. Katedra Biomedycznych Podstaw Rozwoju i Wychowania, Wydział Pedagogiczny UW.

Mieszalski S., Morawska E., Morawski J., Szymański  M. S.( 2002) Program promocji zdrowia i profilaktyki uzależnień „ Dziękuję Nie”. Warszawa.

Moczarski K. ( 1983) Historia alkoholizmu i walki z nim. Warszawa Społeczny Komitet Przeciwalkoholowy.

Narodowy Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych 2000- 2005, Warszawa PARPA.

Obuchowska I. ( 1996) Drogi dorastania. Warszawa WSiP.

Pacewicz A. ( 1993) Jak pomóc dziecku nie pić. Warszawa Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Fogler R. E., Bartz W. R. ( 1999) Nastolatki I alkohol. Kiedy nie wystarczy powiedzieć „ nie”. Warszawa PARPA.


Czy gry komputerowe rozwijają agresję?

Gry komputerowe stanowią atrakcyjną rozrywkę, która się nie nudzi i nie odchodzi w zapomnienie, lecz przeciwnie – coraz bardziej wciąga i angażuje gracza. Korzystanie z gier komputerowych przez dzieci najczęściej nie jest przez nikogo kontrolowane, gdyż dorośli nie potrafią się nimi posługiwać i często nie wiedzą nawet, na czym te gry polegają.

Zwykle rodzice najpierw wyrażają swój zachwyt i dumę z faktu, że małe dziecko już obsługuje komputer. Potem zaczynają się niepokoić, że coraz trudniej oderwać je od komputera i coraz więcej czasu poświęca ono na gry komputerowe. Spędza przed monitorem wiele godzin dziennie, równocześnie zaniedbuje swoje codzienne obowiązki, opuszcza się  w nauce szkolnej. Są to symptomy uzależnienia się od gier komputerowych. Osoby takie  nie potrafią normalnie egzystować – gra staje się czymś najważniejszym w ich życiu, a w kontaktach z rodzicami i rówieśnikami pojawiają się trudności. Sens życia ogranicza się do czasu spędzonego z komputerem. Jest on przez dziecko traktowany jak partner do gry -„elektroniczny przyjaciel”, który posiada następujące cechy: 
- jest zawsze gotowy do podjęcia zabawy, nie męczy się nigdy i nie odmawia, 
- pozwala wielokrotnie powracać do tych samych miejsc, akcji, 
- konsekwentnie ocenia błędy, ale równocześnie nie karze za nie okazywaniem złości i rozczarowania,
- daje poczucie władzy graczowi, który sam decyduje o rozpoczęciu, czy zakończeniu gry, 
- stanowi ucieczkowy „idealny” świat dla gracza, 
- interpretacja przegranej może być zawsze pozytywna.

Duży wpływ na dziecko ma też oddziaływanie obrazów komputerowych. Jest to tym bardziej niebezpieczne, gdy chodzi o obrazy agresji i destrukcji, które w grach komputerowych charakteryzują się ogromnym wręcz niewyobrażalnym okrucieństwem i sadyzmem. Jest to przemoc symulowana, nie mająca miejsca w rzeczywistości, lecz nie można tego bagatelizować. Symulowane obrazy przemocy, a właściwie samodzielne jej realizowanie w grach komputerowych angażuje nie tylko procesy myślowe graczy i ich emocje, lecz przede wszystkim prowokuje do powtarzania określonych zachowań. Niewątpliwie musi to oddziaływać na psychikę dziecka.

Ważną rolę odgrywa też ogólny klimat emocjonalny gier komputerowych, który tworzony jest przez dźwięk, kolor i obraz. Jeżeli tło dźwiękowe jest hałaśliwe, głos ludzki krzykliwy i przeplatany nieartykułowanymi wrzaskami, kolor agresywny, obrazy szybko następują po sobie bez wyraźnego związku, łącznie tworzy to niezdrową dla psychiki odbiorcy aurę.

Aura taka wywołuje podniecenie, oszołomienie i nadruchliwość, sprzyja powstawaniu zaburzeniom. W takim klimacie trudna jest koncentracja, a nawet zachowanie spokoju fizycznego. Dziecko długo przebywające w takim nastroju ma potem trudności w skupieniu się, odrabianiu lekcji, spokojnej rozmowie. Jednocześnie otrzymuje wzór zachowania hałaśliwego, niegrzecznego, wydawania wrzasków i ogólnego niepokoju.

Dziecko jest człowiekiem w okresie najszybszego rozwoju, kiedy kształtują się jego osobowość i postawy. Dzieje się to pod wpływem czynników wewnętrznych (uwarunkowania genetyczne, aktywność własna) i zewnętrznych.. Do czynników zewnętrznych można między innymi zaliczyć środki masowego przekazu, w tym telewizję oraz komputery (gry komputerowe).
Oddziaływanie mediów dokonuje się przede wszystkim poprzez: 
- czas im poświęcany, 
- przez sposób przekazu treści, 
- jakość pokazywanych treści. 
Wpływy wychowawcze mediów nie ograniczają się do przekazu słownego. Można wyróżnić inne rodzaje oddziaływania. Są to: 
- podawanie wzorów, 
- nadawanie znaczeń emocjonalnych, 
- trening, 
- prowokacja sytuacyjna.

Podawanie wzorów – oznacza przedstawianie dziecku modeli, których postępowanie wywołuje w nim chęć naśladowania. Jest to szczególnie niepokojące, gdy modele są agresywne, jak to ma miejsce w wielu filmach i grach komputerowych. Samo oglądanie aktów przemocy może wzmóc agresywne zachowanie u obserwatora. Często też, dzieci obserwujące agresywne modele, nie tylko naśladują ich zachowanie, lecz wymyślają także inne formy agresywnego zachowania. Ponadto, jeśli model był nagrodzony za swe agresywne zachowanie, to dzieci, które to oglądały były później bardziej agresywne.

Nadawanie znaczeń emocjonalnych – polega na wiązaniu określonych emocji z pewnym zachowaniem, np. żalu z utratą, współczucia z cierpieniem, lub też przeciwnie – obojętności, a nawet zadowolenia z obrazem krzywdy. Gry komputerowe powodują u gracza znaczne zaangażowanie emocjonalne, które wzmacniane jest przez silną koncentrację uwagi dziecka tylko na przebiegającej akcji. Dlatego przez cały czas trwania gry jest on w stanie znacznego pobudzenia emocjonalnego, które wzrasta szczególnie podczas pojawiania się realistycznych obrazów przemocy, doprowadzając do zobojętnienia uczuciowego. Równocześnie w grach komputerowych przemoc łączona jest z pozytywnymi uczuciami: poczucie siły, zwycięstwa, sukcesu, poczucie kontroli, władzy. Ludzkie cierpienie  i krzywda stają się dopuszczalne, jeśli tylko służą osobistym korzyściom. Takie zachowanie odwrażliwia, osłabia postawę empatii wobec innych, jednocześnie wzmacniając koncentrację na sobie i swoich potrzebach.

Trening – jest powtarzaniem czynności powodującym wyuczenie się i przyzwyczajenie do ich wykonywania. W telewizji trening dotyczy przyzwyczajenia do oglądania obrazów agresji.

W grach dzięki możliwościom wielokrotnego rozpoczynania gry, gracz może zwiększać swoje umiejętności oraz doprowadzić do utrwalenia się pewnych nawyków w reagowaniu na określone bodźce, np. strzelania do wszystkiego co porusza się na ekranie.

Prowokacja sytuacyjna – polega na stwarzaniu sytuacji wymagającej od osoby aktywności i samodzielnego rozwiązywania problemu. W grach komputerowych ma ona zasadnicze znaczenie, ponieważ zawsze stawia gracza w określonej przez program gry rzeczywistości, którą rządzą określone prawa oraz istnieją określone cele. Dlatego podczas gry osoba zmuszona jest podporządkować się tym zasadom i dążyć do z góry określonych celów.

W grach „agresywnych” najczęściej jedyną zasadą, środkiem do osiągnięcia celu jest przemoc. Z perspektywy gracza przemoc w grach jest niejako wymuszona sytuacją i „usprawiedliwiona” działaniem w obronie własnej. Gracz jest „zmuszony” być agresorem, ma też poczucie władzy, siły, kontroli sytuacji. Utrwala w sobie przekonania, że zło nie jest takie złe, a kiedy przynosi korzyści, może być nawet dobre.

Omówione przeze mnie zjawiska psychiczne, a więc zobojętnienie na skutek częstego oglądania scen przemocy i naśladowanie ich, mają miejsce nie tylko przy korzystaniu z telewizji, ale w stopniu znacznie silniejszym, przy grach komputerowych. W kształtowaniu zachowań dziecka przez gry komputerowe, oprócz podawania wzorów i naśladowania ich, duże znaczenie ma trening, czyli powtarzanie zachowań samodzielnie wykonywanych. Pod wpływem wielokrotnego powtarzania jakiejś czynność, staje się ona łatwiejsza, jest wykonywana bardziej sprawnie, niemal automatycznie. W grach komputerowych gracz sam dokonuje czynów agresji. Mimo, że jest to agresja symulowana, oswaja się z nią i nabiera w niej wprawy. Żeby grać i wygrywać musi identyfikować się z  agresorem, czyli osobą dokonującą czynów przemocy.

Przemoc dokonywana w grach nie jest karana, a przeciwnie, nagradzana poczuciem sukcesu. Często jest także usprawiedliwiana tym, że walka toczy się w „słusznej sprawie”, chociaż są także gry, w których gracz może wybierać czy będzie walczyć po stronie dobra czy zła, a nawet takie, gdzie z założenia gracz jest istotą złą, walczącą z dobrem.  

Pisząc o szkodliwości korzystania z większości gier komputerowych, martwi mnie informacja, którą usłyszałam od uczniów mojej klasy. Większość chłopców może spędzać przed ekranem komputera lub telewizora godzinę dziennie lub więcej. Natomiast największym powodzeniem cieszą się gry, w których strzelanie, lub unicestwienie przeciwnika jest głównym zadaniem. Zdaniem psychologów zajmujących się tym problemem, dzieci w wieku 7 -12 lat nie powinny oglądać programów ani grać w gry, które: 
- zawierają wiele negatywnych obrazów, faktów, zdarzeń (przemoc, niebezpieczeństwa, walka, wulgarność), które tworzą wizję świata wrogiego i zagrażającego, 
- posługujących się metaforą, którą mogłyby traktować dosłownie, gdyż nie potrafią zrozumieć jej głębszego sensu, jeżeli ukazane w niej zło budzi chęć naśladowania, także prezentujących przemoc bez konsekwencji, w imię jakiegoś dobra, sprowadzoną do konwencji zabawy, 
- pokazujących negatywne formy zachowania w postaci atrakcyjnej.

Ograniczając korzystanie z niektórych programów telewizyjnych i gier komputerowych,  nie można ograniczyć się tylko do samych zakazów. Dzieci korzystają z tych mediów najpierw z ciekawości, potem z braku lepszego pomysłu na spędzenie czasu, wreszcie z  przyzwyczajenia. Same zakazy – jeśli nawet byłyby skuteczne – pozostawiłyby pustkę.

Żeby do niej nie dopuścić, trzeba pokazywać dzieciom zdrowe i atrakcyjne sposoby spędzania czasu wolnego. Wskazane w tym wieku są też programy rozwijające zainteresowania poznawcze i rozmaite zamiłowania.


Literatura
Braun-Gałkowska M., Ulfik I – „Zabawa  w zabijanie”  - Krupski i S-ka
Kohnstamm R. – „Praktyczna psychologia dziecka” – WsiP
Ranschburg J. – „Lęk, gniew, agresja” – WsiP
Uchański A. – „Złoty wiek gier komputerowych” – Gambler
Zyss T., Boroń J. – „Świat gier komputerowych” – Psychiatria Polska

mgr Krystyna Podgórska
nauczanie zintegrowane

PSP Nr 32 w Radomiu